Jest to bardzo szeroki temat, dlatego w paru słowach opiszę kilka tylko jego fragmentów.
Ta firma ma wiele bardzo dobrych „wytworów”, choćby gmail, blogspot czy szczegółowa mapa cała świata, ale najważniejsza jest sama wyszukiwarka. Służy nie tylko do znajdywania wszystkiego, ale nawet sprawdzania pisowni. Jak nie wiem jak coś się pisze, to mogę wpisać to w google i porównać ilość stron dla obu haseł i w ten sposób sprawdzić której formy używa więcej osób. To jest tak jak z pytaniem do publiczności w Milionerach. Większość nie zawsze miała rację. Ale zazwyczaj to działa.
Wikipedia
Możemy być dumni, że polska wersja jest czwarta w rankingu pod względem liczby haseł. To dobrze o nas świadczy.
Często odpowiedzi na wiele pytań zaczynam szukać na Wikipedii. Często to poszukiwania tam kończę. Zwykle to co szukam, jest tam dobrze opracowane. Oczywiście powinno się być ostrożnym, bo ponieważ każdy może tam pisać, mogą być błędy. Słyszałem o tym, jak kiedyś wybito pamiątkową serię monet upamiętniających jakiegoś gościa. Tuż przed wypuszczeniem ich w obieg zorientowano się, że przy nazwisku tego człowieka, wybito złe imię. Szukano przyczyny tego błędu i znaleziono: ktoś to podawał to imię, sprawdził jak się ten gość nazywa w Wikipedii.
YouTube
Prawie wszystko tam można znaleźć. Większość piosenek, ciekawsze fragmenty filmów. Warto wspomnieć, że tak jak Wikipedia tak i YouTube tworzony jest przez wszystkich. W demokracji ma się tylko pośredni (przez wybieranych polityków) wpływ na to jak państwo funkcjonuje, a tu bezpośrednio, każdy może umieścić co tylko chce.
Skype
Telekonferencja to jest takie sience fiction wczesnego dzieciństwa. Człowiek w telewizorze, który z tobą rozmawia.
W tych rozmowach nie ma wymówki: będę kończył, żebyś za dużo nie płacił(a).
Gadu-Gadu
Ja wciąż nie wiem, czy czat zalicza się do słowa mówionego czy pisanego. Bo w rozmowie nie zwraca się uwagi na literówki, nie dopracowuje się tekstu i się pisze to, co się by powiedziało – to są te aspekty świadczące, że jest to mówienie. Ale z drugiej strony: pisze się, używa się liter, nie można zmieniać barwy głosu. W tej wymianie zdań zdarzają się dłuższe chwile przerwy niż mogłyby się zdarzyć w rozmowie telefonicznej.
Ciekawą sprawą są też opisy. Większość osób nie używa ich prawie wcale. Ja akurat bardzo często. One mają kilka funkcji:
-informują co się dzieje. np. „naleśnikowe popołudnie”
-służą do kontaktu z wszystkimi znajomymi naraz: „czy ktoś zna dobrego dentystę”
-przekazywanie złotych myśli np. „żyj z całych sił”
-chęć podzielenia się z innymi filmem lub piosenką którą się zobaczyło, więc linki -typu: http://www.youtube.com/watch?v=NPIMkDjzAlc
-reklama swojej strony, bloga itd
-zapisanie jakichś wyrwanych z kontekstu słów, które dla piszącego je mają sens, a sa niezrozumiałe dla innych. Dla bliskich znajomych bardziej zrozumiałe. Tych opisów czasem nie chce się wyjaśniać innym. Często tego typu opisy zamieszczam.
-na pewno są jeszcze inne motywy
Nasza-klasa
Aż dziwne, że tyle osób z nie korzysta i spędza tam tak dużo czasu. Dziwne, ale ja też tak robię. Dziwne, że taki Facebook jest w Polsce mniej popularny mimo że jest w sumie lepszy od n-k: nie ma takich ograniczeń transferowych, nie ma tylu reklam.
Fora/komentarze
Łatwo znaleźć ludzi, którzy chcą pogadać na temat który i ja chcę pogadać. W dyskusjach jest trochę więcej czasu na odpowiedź, więc wypowiedzi mogą być bardziej przemyślane niż te w dyskusjach na żywo. Zazwyczaj na forach występują anonimowi ludzie, a więc częściej niż na żywo lecą niecenzuralne wypowiedzi i obrażanie się. Na wyższym poziomie toczą się rozmowy gdy ludzie nie są anonimowi, np. nasza-klasa. Na portalu salon24.pl zwykle dyskutują ludzie, którzy prowadzą tam swojego bloga. Zazwyczaj występują pod jakimś pseudonimem, ale ten ich pseudonim jest ich takim drugim ja – dużo energii poświęcają w jego tworzenie i nie mogą sobie pozwolić na to, by poprzez niecenzuralne komentarze zszargać swoje dobre imię.
Nieraz obserwowałem na forach walkę dwóch ludzi. Opis, na który nie można nie odpowiedzieć poprzedza jeszcze bardziej wojowniczą odpowiedź. Taka walka, z której każdy chce wyjść z twarzą, a o kompromis już jest bardzo trudno, bo zbyt mocno skłócone są dwie strony. Oczywiście, żadna ze stron nie przyzna racji drugiej. Życie.
Blog
Dzielenie się z ludźmi swoimi przeżyciami, przemyśleniami, zrobionymi zdjęciami. Informowanie o tym, co się dzieje. Ten ma na celu opisanie tego Erasmusa; jakiś kontakt ze światem, bo dzięki komentarzom jest to komunikacja dwustronna.
Strasznie szeroki temat. Wiele jeszcze wątków chciałem poruszyć, ale skończę już w tym miejscu. I tak się rozpisałem
A tak z bieżących spraw, to jutro już będę w Polsce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz