1. Pożycz od koleżanek kilka ziemniaków.
2. Jeszcze zanim zaplanujesz obiad, zacznij je gotować.
3. Znajdź w lodówce jakieś mięso. Kabanosy i krakowska sucha świetnie się do tego nadają. Przed wrzuceniem na patelnie drobno to pokrój. Niekoniecznie każdy musi widzieć, że ten fikuśny obiad to smażone kabanosy.
4. Sprawdź, czy w lodówce na pewno nie masz czegoś jeszcze. Wyciągnij ser żółty. Tak, serek topiony też.
5. Zrób sos. Woda jest w kranie, a sos w proszku pożycz od koleżanek. Wymieszaj i zacznij gotować.
6. Do tego sosu wrzuć serek topiony. A co?
7. To podsmażane "mięso" też wrzuć do sosu. Nie stresuj się, jeśli mieszanina zmieni kolor.
8. Poczekaj na ziemniaki. O tym, że trzeba było je solić, oczywiście, pamiętałeś.
9. Odcedź kartofelki. Umieść je na talerzu. Kroić nie już nie musisz, bo powinny być pokrojone jeszcze przed rozpoczęciem gotowania.
10. Czy jakiś składnik nie został jeszcze wykorzystany? Ser żółty, oczywiście. Zetrzyj go i posyp nim ziemniaki.
11. Rozmieść mięSos na podstawie serowo-ziemniaczanej.
12. Przygotuj coś do picia. Jeśli nie ma herbaty, zaproponuj koledze miętę, a sam weź kawę. Kolejną tego dnia, ale żeby to urozmaicić, osłódź nutellą.
13. Pochwal się wszystkim, jaki ty pomysłowy jesteś. Zrób zdjęcie, a jako dekorację użyj znalezione w kuchni przyprawy.
14. Zjedz to! Nie marudź, bo jest bardzo dobre.